Już są w drodze; na pierwszy znak Napoleona

Przejdą Niemen i — bracie! Ojczyzna wskrzeszona!»

Sędzia, słuchając, z wolna okulary składał

I, wpatrując się mocno w księdza, nic nie gadał,

Westchnął głęboko, w oczach łzy się zakręciły...

Wreszcie porwał za szyję księdza z całej siły,

«Mój Robaku! — wołając — czy to tylko prawda?

Mój Robaku! — powtarzał — czy to tylko prawda?

Ileż razy zwodzono! Pamiętasz? gadali:

Napoleon już idzie! i my już czekali!