Gadano: już w Koronie, już Prusaka pobił,
Wkracza do nas! A on! co? pokój w Tylży394 zrobił!
Czy tylko prawda? Czy ty nie zwodzisz sam siebie?»
«Prawda — zawołał Robak — jak Pan Bóg na niebie!»
«Błogosławioneż niechaj będą usta, które
To zwiastują! — rzekł Sędzia — wznosząc ręce w górę.
Nie pożałujesz twego poselstwa Robaku,
Nie pożałuje klasztor: dwieście owiec z braku
Daję na klasztor. Księże, tyś się wczoraj palił
Do mojego kasztanka i gniadosza chwalił: