Może też co o naszym wojsku wie Jegomość?»

— «Nic a nic» odpowiedział Robak obojętnie,

(Widać było, że słuchał rozmowy niechętnie)

«Mnie polityka nudzi; jeżeli z Warszawy

Mam list, to rzecz zakonna, to są nasze sprawy

Bernardyńskie: cóż o tym gadać u wieczerzy;

Są tu świeccy, do których nic to nie należy».

Tak mówiąc, spojrzał zyzem70, gdzie śród biesiadników

Siedział gość, Moskal; był to pan kapitan Ryków,

Stary żołnierz, stał w bliskiej wiosce na kwaterze,