I wyznaczył mu rocznie tysiąc złotych w złocie.

Lecz Dobrzyński odpisał: «Niech Pociej Macieja

A nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja».

Odmówił więc folwarku i nie przyjął płacy;

Sam wróciwszy do domu, żył z własnej rąk pracy,

Sprawując ule dla pszczół, lekarstwa dla bydła,

Szląc416 na targ kuropatwy, które łowił w sidła

I polując na źwierza.

Było dość w Dobrzynie

Starych ludzi roztropnych, którzy po łacinie