Ledwie w niezmiernie ważnych sporach lub umowach

Pytany, wyrzekł zdanie i w niewielu słowach.

Myślano, że dzisiejszej podejmie się sprawy

I stanie swą osobą na czele wyprawy;

Bo bijatykę lubił niezmiernie za młodu

I był nieprzyjacielem moskiewskiego rodu.

Właśnie staruszek chodził po samotnym dworze,

Nucąc piosenkę: Kiedy ranne wstają zorze,

Rad, że się wypogadza. Mgła nie szła do góry,

Jak się dziać zwykło, kiedy zbierają się chmury,