Ten, że często na strugach do Królewca chadzał,
Nazwany był Prusakiem od swych spółrodaków:
Przez żart, bo nienawidził okropnie Prusaków,
Choć lubił o nich gadać. Człek podeszły w lata,
W podróżach swych dalekich wiele zwiedził świata;
Gazet pilny czytelnik, polityki świadom,
W niebytność Maćka zwykle przewodził obradom.
Ten tak rzecz kończył:
«Nie jest to, panie Macieju,
Bracie mój, a nas wszystkich Ojcze Dobrodzieju,