Nie jest to marna pomoc. Ja bym na Francuzów

Spuścił się w czasie wojny, jak na czterech tuzów422:

Lud bitny, a od czasów pana Tadeusza

Kościuszki, świat takiego nie miał genijusza

Wojennego, jak wielki cesarz Bonaparte.

Pamiętam, kiedy przeszli Francuzi przez Wartę;

Bawiłem za granicą wtenczas, w roku pańskim

Tysiącznym osimsetnym szóstym; właśnie z Gdańskiem

Handlowałem, a krewnych mam wiele w Poznańskiem.

Jeździłem ich odwiedzić; więc z panem Józefem