Obmyślmy, gdzie zawiązać i pod laską czyją?

Tak było w Wielkopolszcze: widzim rejteradę

Niemiecką: cóż my robim? wchodzim tajnie w radę,

Uzbrajamy i szlachtę, i włościan gromadę;

Gotowi, Dąbrowskiego czekamy rozkazu;

Na koniec, hejże na koń! powstajem od razu!»

«Proszę o głos!» zawołał pan komisarz z Klecka,

Człowiek młody, przystojny, ubrany z niemiecka.

Zwał się Buchman, lecz Polak był, w Polsce się rodził;

Nie wiedzieć pewnie, czyli ze szlachty pochodził,