I tak zakwitnie szczęście i Rzeczpospolita.

Nieprawdaż?» «Prawda — rzekli — jakby z książki czyta».

«Prawda — powtórzył Chrzciciel — krop a krop i kwita».

«Ja zawsze gotów golić» ozwał się Brzytewka;

«Tylko zgódźcie się — prosił uprzejmie Konewka —

Chrzcicielu i Macieju, pod czyją iść wodzą?»

Ale mu przerwał Buchman: «Niech się głupi godzą,

Dyskusyje publicznej sprawie nie zaszkodzą.

Proszę milczeć, słuchamy, sprawa na tym zyska;

Pan Klucznik ją z nowego zważa stanowiska».