Pluskać» dodał Kropiciel. «I wykalać Szydłem»

Krzyknął Bartek Szydełko, dobywszy swej szpadki.

«Wszystkich was — kończył Klucznik — biorę tu na świadki,

Czy Robak nie powiadał, że wprzód nim przyjmiecie

W dom wasz Napoleona, trzeba wymieść śmiecie?

Słyszeliście to wszyscy: a czy rozumiecie?

Któż jest śmieciem powiatu? Kto zdradziecko zabił

Najlepszego z Polaków, kto go okradł, zgrabił?

I jeszcze chce ostatki wydrzeć z rąk dziedzica?

Któż to? Mamże wam gadać?» «A już ci Soplica —