Przerwał Konewka — to łotr» «Oj, to ciemiężyciel»

Pisnął Brzytewka — «Więc go kropić!» dodał Chrzciciel;

«Jeśli zdrajca — rzekł Buchman — więc na szubienicę!»

«Hejże! — krzyknęli wszyscy — hejże na Soplicę!»

Lecz Prusak śmiał podjąć się Sędziego obrony,

I wołał z wzniesionymi ku szlachcie ramiony:

«Panowie Bracia! aj! aj! a na boskie rany!

Co znowu? Panie Klucznik, czy waść opętany?

Czy o tym była mowa? Że ktoś miał wariata

Banitę bratem: to co, karać go za brata?