Po cóż o tym wspominać? Dziś darmo pan Hrabia,

Sąsiad wasz, sprawę toczy, dekrety wyrabia:

Już nikt z was pomóc nie chce biednemu sierocie!

Dziedzic Stolnika tego, który żywił krocie,

Dziś nie ma przyjaciela, oprócz mnie, Klucznika,

I ot tego wiernego mego Scyzoryka!»

«I Kropidła — rzekł Chrzciciel — Gdzie ty Gerwazeńku,

Tam i ja; póki ręka, póki plusk plask w ręku.

Co dwaj to dwaj! Dalibóg mój Gerwazy! ty miecz,

Ja mam Kropidło; dalbóg! ja kropię, a ty siecz: