Gdy mu skoczył na odsiecz Zan i trzech Czeczotów.
Za czym rozjęto szlachtę. Ale w tym rozruchu,
Dwóch było ciętych w ręce; ktoś dostał po uchu;
Reszta wsiadała na koń. —
Hrabia i Gerwazy
Porządkują, rozdają oręże, rozkazy.
W końcu, wszyscy przez długą zaścianku ulicę
Puścili się w cwał krzycząc: «Hejże na Soplicę!»