Przeprosiwszy go grzecznie, na miejscu swym siadła

Pomiędzy nim i stryjem, ale nic nie jadła;

Tylko się wachlowała, to wachlarza trzonek

Kręciła, to kołnierzyk z brabanckich koronek80

Poprawiała, to lekkim dotknięciem się ręki

Muskała włosów pukle i wstąg jasnych pęki.

Ta przerwa rozmów trwała już minut ze cztery.

Tymczasem, w końcu stoła81, naprzód ciche szmery,

A potem się zaczęły wpół głośne rozmowy;

Mężczyźni rozsądzali swe dzisiejsze łowy.