Król krzyknął: »Patrzcie, co się na niebie wyrabia!«

Spojrzą, alić nad głowy suwał się kometa

Drogą, jaką ciągnęły wojska Mahometa,

Z wschodu na zachód. Potem i ksiądz Bartochowski,

Składając panegiryk na tryumf krakowski,

Pod godłem Orientis Fulmen, prawił wiele

O tym komecie. Także czytam o nim w dziele

Pod tytułem Janina, gdzie jest opisana

Cała wyprawa króla nieboszczyka Jana

I wyryta chorągiew wielka Mahometa,