Nie służąc pysze, ziemskiej nie szukając chwały,

Żyłem dotąd i chciałem umrzeć bernardynem,

Nie wydając nazwiska, nie tylko przed gminem,

Ale nawet przed tobą i przed własnym synem!

Wszakże ksiądz prowincyjał dał mi pozwolenie

In articulo mortis zrobić objawienie.

Kto wie, czy wrócę żywy! kto wie, co się stanie!

W Dobrzynie! Bracie! wielkie, wielkie zamieszanie!

Francuz jeszcze daleko, nim przeminie zima

Trzeba czekać, a szlachta pono nie dotrzyma.