«Stryjaszku dobrodzieju — rzekł — ledwie dni kilka

Przebawiłem tu, dni te minęły jak chwilka;

Nie miałem czasu z twoim domem się nacieszyć

I z tobą, a odjeżdżać muszę, muszę spieszyć

Zaraz, dzisiaj, stryjaszku, a jutro najdaléj:

Wszak pamiętacie, żeśmy Hrabiego wyzwali.

Bić się z nim to rzecz moja, posłałem wyzwanie,

W Litwie jest zakazane pojedynkowanie,

Jadę więc na granicę Warszawskiego Księstwa.

Hrabia, prawda, fanfaron, lecz mu nie brak męstwa,