Kropiciel, stanowisko zająwszy w oborze,

Jednego wołu i dwa cielce w łby zakropił,

A Brzytewka im szable w gardzielach utopił;

Szydełko równie czynnie używał swej szpadki,

Kabany i prosięta koląc pod łopatki.

Już rzeź zagraża ptastwu. Czujne gęsi stado,

Co niegdyś ocaliło Rzym przed Galów zdradą,

Darmo gęga o pomoc; zamiast Manlijusza472,

Wpada w kotuch Konewka, jedne ptaki zdusza,

A drugie żywcem wiąże do pasa kontusza.