Mospanie Sędzio, dobry kruczek i na ciebie.
Wszak Jankiel, szpieg, którego już rząd dawno śledzi,
Jest twoim domownikiem, w karczmie twojej siedzi.
Mogę teraz was wszystkich wziąć w areszt od razu».
«Mnie — rzekł Sędzia — brać w areszt? jak śmiesz bez rozkazu?»
I przychodziło coraz do żywszego sporu:
Gdy nowy gość zajechał na dziedziniec dworu.
Wjazd tłumny, dziwny. Przodem, niby laufer481, bieży
Ogromny czarny baran, a łeb mu się jeży
Czterema rogami, z których dwa jako kabłąki