Za domem zaczęła się w wojsku pijatyka.

Ryków kapitan milczkiem kielichy wychylał,

Lecz Major pił i razem488 damom się przymilał.

A wzmagał się w nim coraz tańcowania zapał.

Rzucił fajkę i rękę Telimeny złapał:

Chciał tańczyć, lecz uciekła; więc podszedł do Zosi,

Kłaniając się, słaniając, do mazurka prosi:

«Hej ty, Ryków, przestańże tam trąbić na fajce;

Precz fajka, wszak ty dobrze grasz na bałabajce.

Widzisz no tam gitarę, pódź no, weź gitarę