I palcami ruch chartów przedziwnie udawał)

Psy tuż, i hec od lasu odsadzili kawał;

Sokół smyk naprzód; rączy pies, lecz zagorzalec,

Wysadził się przed Kusym, o tyle, o palec:

Wiedziałem, że spudłuje. Szarak, gracz nie lada,

Czchał niby prosto w pole, za nim psów gromada;

Gracz szarak! Skoro poczuł wszystkie charty w kupie

Pstręk na prawo, koziołka, z nim w prawo psy głupie,

A on znowu fajt w lewo, jak wytnie dwa susy,

Psy za nim fajt na lewo: on w las, a mój Kusy