Ale przestańcie robić nad jegrami zbytki».

Podkomorzy, słysząc to, karabelę wznasza510

I przez Woźnego pardon powszechny ogłasza;

Każe rannych opatrzyć, z trupów czyścić pole,

A jegrów rozbrojonych prowadzić w niewolę.

Długo szukano Płuta. On, w krzaku pokrzywy

Zarywszy się głęboko, leżał jak nieżywy;

Wyszedł wreszcie ujrzawszy, że było po bitwie.

Taki miał koniec zajazd ostatni na Litwie511.

Księga dziesiąta