Lecz i te, przewidując nazbyt mocną burzę,

Już w las ciągną, podobne wznoszącej się chmurze.

Ostatnia z ptaków, lotem nieścigłym zuchwała

Jaskółka, czarny obłok przeszywa jak strzała,

Wreszcie spada jak kula.

Właśnie w owej chwili

Szlachta z Moskwą okropną walkę zakończyli

I chronią się gromadnie w domy i stodoły,

Opuszczają plac boju, gdzie wkrótce żywioły

Stoczą walkę.