Jedna jest restrykcyja: jeśli popełniono
Nie z zemsty głupiej, ale pro publico bono».
Klucznik głową i ręką kiwał wyciągnioną,
I mrugając powtarzał: «Pro publico bono!»
Więcej nie było mowy o Płucie Majorze;
Nazajutrz daremnie go szukano we dworze,
Daremnie wyznaczano za trupa nagrodę:
Major zginął bez śladu, jak gdyby wpadł w wodę.
Co się z nim stało, różnie powiadano o tem,
Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas, ni potem.