Daremnie pytaniami Klucznika dręczono;

Nic nie wyrzekł, prócz tych słów: pro publico bono.

Wojski był w tajemnicy, lecz słowem ujęty

Honorowym, staruszek milczał jak zaklęty.

Po zawarciu układów wyszedł z izby Ryków,

A Robak kazał wezwać szlachtę wojowników,

Do których Podkomorzy z powagą tak mówi:

«Bracia! Bóg dziś naszemu szczęścił orężowi,

Ale muszę Wać Państwu wyznać bez ogródki,

Że z tych niewczesnych bojów złe wynikną skutki.