Że się nie stało zadość Buchmanowej radzie.

Szlachta żegna się śpiesznie i już w drogę rusza.

Ale Sędzia zatrzymał w izbie Tadeusza

I rzekł do księdza: «Czas już, żebym ci powiedział

To, o czymem z pewnością wczoraj się dowiedział:

Że nasz Tadeusz szczerze zakochany w Zosi.

Niechajże przed odjazdem o rękę jej prosi.

Mówiłem z Telimeną, już nam nie przeszkadza,

Zosia także się z wolą opiekunów zgadza.

Jeśli dziś ślubem pary nie możem uwieńczyć,