«Wiwat!» krzyknęli wszyscy; on się wszystkim skłonił

I z wolna w tabakierę palcami zadzwonił.

Tabakiera ze złota, z brylantów oprawa,

A w środku jej był portret króla Stanisława.

Ojcu Podkomorzego sam król ją darował,

Po ojcu Podkomorzy godnie ją piastował;

Gdy w nią dzwonił, znak dawał, że miał głos zabierać.

Umilkli wszyscy i ust nie śmieli otwierać.

On rzekł: «Wielmożni szlachta bracia dobrodzieje,

Forum myśliwskim tylko są łąki i knieje;