Mnie, com kiedy wyjeżdżał z mojego zaścianku,

To liczniejszy dwór miałem niżeli książęcy,

Kiedym szablę dostawał, to kilka tysięcy

Szabel błyszczało wkoło, strasząc zamki pańskie!

A potem ze mnie śmiały się dzieci włościańskie526!

Tak zrobiłem się nagle w oczach ludzkich lichy!

Jacek Soplica! — Kto zna co jest czucie pychy...»

Tu bernardyn osłabiał i upadł na łoże;

A Klucznik rzekł wzruszony: «Wielkie sądy Boże!

Prawda! prawda! Więc to ty? i tyżeś to Jacku