Sprawił pamiętną ową ucztę, której sława

Dotąd żyje na Litwie we gminnej powieści.

Co Wojski wyczytawszy pojmie i obwieści,

To natychmiast kucharze robią umiejętni.

Wre robota; pięćdziesiąt nożów w stoły tętni,

Zwijają się kuchciki czarne jak szatany:

Ci niosą drwa, ci z mlekiem i z winem sagany;

Leją w kotły, skowrody, w rondle, dym wybucha;

Dwóch kuchcików przy piecu siedzi, w mieszki dmucha,

Wojski, ażeby ogień tym łacniej rozpalać,