I wskoczył w sad pomiędzy jarzyny wschodzące;

Tam siedzi: wystraszyć go łacno z rozsadniku

I uszczuć, postawiwszy charty na przesmyku.

Bieży Asesor, ciągnąc za obróż Sokoła;

Pośpiesza za nim Rejent i Kusego woła.

Wojski obu z chartami przy płocie ustawił,

A sam się z placką muszą do sadu wyprawił.

Depcąc, świszcząc i klaszcząc, bardzo zwierza trwoży;

Szczwacze, trzymając każdy charta na obroży,

Ukazują palcami, skąd zając wyruszy,