Wydaję wreszcie wyrok: obaście wygrali.

Wracam fanty, niech każdy przy swoim zostanie,

A wy podpiszcie zgodę». Na starca wezwanie

Szczwacze zwrócili na się rozjaśnione lice

I długo rozdzielone złączyli prawice.

Wtem rzekł Rejent: «Stawiłem niegdyś konia z rzędem,

Opisałem się także przed ziemskim urzędem,

Iż pierścień mój sędziemu w salarijum złożę:

Fant postawiony w zakład wracać się nie może.

Pierścień niechaj pan Wojski na pamiątkę przymie,