I oczy pokazała; ci, ażeby wkoło

Raczyła się obrócić; dziewczyna wstydliwa

Obraca się, lecz oczy rękami zakrywa.

Tadeusz patrzył wesół i zacierał ręce.

Czy ktoś Zosi poradził wyjść w takiej sukience,

Czy instynktem wiedziała (bo dziewczyna zgadnie

Zawsze instynktem, co jej do twarzy przypadnie):

Dosyć, że Zosia pierwszy raz w życiu dziś z rana

Była od Telimeny za upór łajana,

Nie chcąc modnego stroju, aż wymogła płaczem