Ani ich zastanowił ów sekret ciekawy;

Wszystko prędko z żołnierskim jedli apetytem,

Kieliszki napełniając węgrzynem obfitym.

Ale tymczasem wielki serwis barwę zmienił552,

I odarty ze śniegu już się zazielenił.

Bo lekka, ciepłem letnim powoli rozgrzana,

Roztopiła się lodu cukrowego piana

I dno odkryła, dotąd zatajone oku;

Więc krajobraz przedstawił nową porę roku,

Zabłysnąwszy zieloną, różnofarbną wiosną.