Mam w drugiej kompaniji wąsate straszydło,
Wachmistrza Dobrzyńskiego, co się zwie Kropidło,
A Mazury zowią go litewskim niedźwiedziem.
Jeśli Jenerał każe, to go tu przywiedziem».
«Jest — rzekł porucznik — kilku innych rodem z Litwy,
Jeden żołnierz znajomy pod imieniem Brzytwy
I drugi co z tromblonem554 jeździ na flankiery555;
Są także w pułku strzelców dwa grenadyjery556
Dobrzyńscy».
«Ale, ale: o ich naczelniku —