Rzekł jenerał — chcę wiedzieć o tym Scyzoryku,

O którym mnie pan Wojski tyle prawił cudów,

Jakby o jednym z owych dawnych wielkoludów».

«Scyzoryk — rzecze Wojski — choć nie egzulował557,

Ale bojąc się śledztwa, przed Moskwą się schował,

Całą zimę nieborak tułał się po lasach,

Teraz dopiero wyszedł. W tych wojennych czasach

Mógłby się na co przydać, jest rycerskim człekiem,

Szkoda tylko, że trochę przyciśniony wiekiem.

Lecz owóż on!...» Tu Wojski palcem wskazał w sieni,