A nie ma żadnej szczerby na tym Scyzoryku

I żaden go nie splamił zbojecki uczynek:

Tylko otwarta wojna albo pojedynek.

Raz tylko! Panie daj mu wieczny odpoczynek!

Bezbronnego człowieka, niestety, sprzątniono...

A i to, Bóg mi świadkiem, pro publico bono».

«Pokaż no — rzekł śmiejąc się jenerał Dąbrowski —

A to piękny scyzoryk, istny miecz katowski!»

I z zadziwieniem wielki rapier opatrywał

I innym oficerom w kolej pokazywał.