Bo wszak nad tym od dawna dzień i noc boleję,

Czy po śmierci ten rapier mój nie zerdzewieje!

Otóż nie zerdzewieje! Mój jaśnie wielmożny

Jenerale, wybacz mi, porzućcie te rożny,

Niemieckie szpadki; to wstyd szlacheckiemu dziecku

Nosić ten kijek: weźmij szablę po szlachecku!

Oto ten mój Scyzoryk u nóg twoich składam,

To jest co najdroższego na świecie posiadam;

Nie miałem nigdy żony, nie miałem dziecięcia,

On był żoną i dzieckiem; z mojego objęcia