Zanosząc się od płaczu! On za stołem siadał

I dziwniejsze od baśni historyje gadał.

On opowiadał, jako jenerał96 Dąbrowski,

Z ziemi włoskiej stara się przyciągnąć do Polski,

Jak on rodaków zbiera na lombardzkim polu;

Jak Kniaziewicz rozkazy daje z Kapitolu

I zwycięzca, wydartych potomkom cezarów

Rzucił w oczy Francuzów sto krwawych sztandarów97,

Jak Jabłonowski98 zabiegł, aż kędy pieprz rośnie,

Gdzie się cukier wytapia i gdzie w wiecznej wiośnie