Pani Zofii jako dziedziczce należy;

Pilnowałem go w zamku jako oka w głowie,

Od Moskalów i od was, państwo Soplicowie.

Mam także spory worek mych własnych talarów,

Uzbieranych z wysługi, tudzież z pańskich darów.

Myśliłem, gdy nam zamek wróconym zostanie,

Obrócić grosz na murów wyreperowanie;

Nowemu gospodarstwu dziś zda się w potrzebie; —

A więc, panie Soplico, wnoszę się do ciebie,

Będę żył u mej pani na łaskawym chlebie