«Amen!» — rzekł dziad kościelny. Ekonom we fraku

Porównywał tę powieść do zboża w przetaku35

I chcąc z bajecznej plewy prawdę wywiać nagą,

Harfował36 żarcikami, zakończył uwagą:

Że Pan Marszałek, z którym on do stołu siada

I u którego książek niezmierna gromada,

Ilekroć o Sicińskim wspomni, zawżdy mówi:

On zgubił nas, on ręce zawiązał królowi.

Z tych słów Marszałka głowa ekonomska wniosła,

Że nie szło tam o sejmik ani wybór posła,