Łyka plebs27; wtem blekotem28 zaprawione męty
Durzą głowę: z wesela niechęci i wstręty.
Dalej kłótnia, hałasy, istna wieża Babel.
Od zębów szło do kijów, od kijów do szabel,
Nie patrząc oka, boku, mordując jak wściekli,
Tros Rutulusve fuat29, wszyscy się wysiekli.
Lecz truciźnik30 niedługo wygraną się chwalił,
Bo go piorun z rodzeństwem31 i mieszkaniem spalił.32
Jak ów Ajaks33 scopulo infixus acuto,
Expirans flammas34: straszna, lecz słuszna pokuto!» —