Lecz bezbożność. Siciński, wyrzekłszy się wiary,

Zabrał, jak mówią, grunta, należne do fary,

Nie chciał płacić dziesięcin38, nie bywał w kościele,

Pędził chłopów do pracy w święta i niedziele;

Chociaż mu nieraz biskup listami zagrażał,

Choć go wyklął z ambony — Siciński nie zważał.

W święto Bożego Ciała, pod samo południe,

Gdy msza była w kaplicy, kazał kopać studnię.

Dokopał się swej zguby i powszechnej szkody:

Bo z owej studni tyle wybuchnęło wody,