Przedmieścia stolicy

Z dala, już z dala widno, że stolica.

Po obu stronach wielkiej, pysznej drogi

Rzędy pałaców. — Tu niby kaplica

Z kopułą, z krzyżem; tam jak siana stogi

Posągi stoją pod słomą i śniegiem;

Ówdzie, za kolumn korynckich szeregiem,

Gmach z płaskim dachem, pałac letni, włoski,

Obok japońskie, mandaryńskie kioski,

Albo z klasycznych czasów Katarzyny