Jeśli je stawią faraona gracze,

Liczą się zawsze: klacz za dwie kobiety.

Wróćmy do pułków. — Pierwszy wjechał kary,

Drugi też kary, lecz anglizowany,

Dwa było gniade, a piąty bułany,

Siódmy znów gniady, ósmy jak mysz szary,

Dziewiąty rosły, dziesiąty mierzyna,

A potem znowu kary bez ogona,

U dwunastego na czole łysina,

A zaś ostatni wyglądał jak wrona.