Wdzięczny mu Chagan 25dziesięć odalisek26

Z własnego przysłał orszaku.

Wszystkimi wzgardził! Teraz go zabija

Postać lękliwej gazeli;

Jako motyla lada modra żmija

Promieniem oczu zastrzeli.

Niechże tę żmiję Bej27, na pastwę czerni28,

Z warownej straży przywiedzie,

Już od godziny zebrali się wierni

I Kady29 z miasta już jedzie».