Wkrótce z rozpaczy umarła;

A ciało martwe, według zwyczaju,

Dębowa trumna zawarła.

A gdy rodzina płacz swój rozwodzi

I ksiądz do modlitwy wzywa —

Nieznany Turczyn zziajany wchodzi

I tak się do nich odzywa:

«Basza zostawił w zgonie rozkazy,

Abym tę urnę wziął z sobą,

Gdy go śmiertelne okryją głazy,