Widzę, oni nie widzą!

Śród dnia przyjdź kiedy... To może we śnie?

Nie, nie... trzymam ciebie w ręku,

Gdzie znikasz, gdzie mój Jasieńku?

Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

Mój Boże! kur się odzywa3,

Zorza błyska w okienku.

Gdzie znikłeś! ach! stój Jasieńku!

Ja nieszczęśliwa!” —

Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,