Bieży za nim, krzyczy, pada;

Na ten upadek, na krzyk boleści,

Skupia się ludzi gromada.

„Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —

Tu jego dusza być musi.

Jasio być musi przy swej Karusi,

On ją kochał za żywota!”

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

Płaczę i mówię pacierze.

— „Słuchaj dzieweczko!” — krzyknie śród zgiełku