Zostaw cierniom grobowe otaczać kolumny.
Sonet XII (Poezjo! Gdzie cudny pędzel twojej ręki?...)
Poezjo! Gdzie cudny pędzel twojej ręki?...
Gdy chcę malować — za cóż myśli i natchnienia
Wyglądają z wyrazów jak zza krat więzienia,
Kryjących i szpecących tak ubogie wdzięki?
Poezjo! Gdzie twoje melodyjne dźwięki?
Śpiewam — ona mojego nie usłyszy pienia:
Jako słowik, król śpiewu, nie słyszy strumienia,
Który w podziemnej głębi rozwodzi swe jęki.