Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,

Pozwól lica — Dobranoc! — chcesz na sługi klasnąć?

Daj mi pierś ucałować — Dobranoc, zapięta.

— Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.

Dobranoc ci przez klamkę, — niestety! zamknięta!

Powtarzając: dobranoc! nie dałbym ci zasnąć.

Sonet XVII. Dobry wieczór

Dobry wieczór! on dla mnie najsłodszym życzeniem;

Nigdy, czy to przed nocą dzieli nas zapora,

Czyli mię ranna znowu przywołuje pora,